Wraz z początkiem roku szkolnego 2025/2026 w polskich szkołach pojawił się nowy przedmiot – edukacja zdrowotna, który zastąpił dotychczasowe zajęcia wychowania do życia w rodzinie (WDŻ). Choć obecnie ma on charakter nieobowiązkowy, coraz częściej pojawiają się postulaty, by uczynić go przedmiotem obligatoryjnym. Temat ten został poruszony w odpowiedzi na interpelację poselską nr 14297, udzielonej przez Paulina Piechna-Więckiewicz w imieniu Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Główne wyzwanie – niska frekwencja
Z danych przedstawionych przez resort edukacji wynika, że zainteresowanie nowym przedmiotem jest umiarkowane. W roku szkolnym 2025/2026 w zajęciach uczestniczy około 921 tys. uczniów, co stanowi jedynie 29,33% wszystkich uprawnionych.
Najwyższy udział odnotowano w szkołach podstawowych (ponad 40%), natomiast w szkołach ponadpodstawowych frekwencja jest znacznie niższa – szczególnie w liceach (ok. 10%) i technikach (ok. 8%). Różnice widoczne są także regionalnie – od ponad 38% w województwach lubuskim i wielkopolskim do zaledwie 17% na Podkarpaciu.
Nowy przedmiot przejął miejsce WDŻ, które przez lata również zmagało się ze spadającą frekwencją. Jeszcze w roku szkolnym 2020/2021 uczestniczyło w nim 46% uczniów, jednak w 2024/2025 było to już tylko 33%.
Prognozy wskazywały, że bez zmian systemowych frekwencja mogłaby spaść nawet do około 26% w kolejnych latach. Wprowadzenie edukacji zdrowotnej miało być odpowiedzią na ten trend – poprzez poszerzenie zakresu tematycznego i dostosowanie treści do współczesnych wyzwań zdrowotnych młodzieży.
Zakres treści
Edukacja zdrowotna obejmuje nie tylko zagadnienia związane z życiem rodzinnym i seksualnością, ale także:
- zdrowie psychiczne,
- profilaktykę chorób,
- zdrowe odżywianie,
- aktywność fizyczną,
- funkcjonowanie społeczne.
Zajęcia realizowane są w wymiarze jednej godziny tygodniowo i – podobnie jak WDŻ – nie podlegają ocenianiu oraz nie wpływają na promocję ucznia. Rodzice ucznia lub pełnoletni uczniowie mogą z nich zrezygnować.
Rosnąca presja na obowiązkowość
Pomimo tych działań coraz więcej środowisk postuluje zmianę statusu przedmiotu. Apel w tej sprawie skierowała m.in. Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie oraz Koalicja SOS dla Edukacji, która wystąpiła do premiera Donald Tusk.
Proponowany kompromis zakłada wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej przy jednoczesnym pozostawieniu dobrowolności w zakresie treści dotyczących edukacji seksualnej.
Decyzja wkrótce
Jak zapowiedziała minister edukacji Barbara Nowacka, decyzja w sprawie ewentualnego wprowadzenia obowiązkowego charakteru przedmiotu ma zostać podjęta do końca marca 2026 roku.
Co dalej?
Debata wokół edukacji zdrowotnej pokazuje szerszy problem – jak skutecznie zachęcić uczniów do uczestnictwa w zajęciach o kluczowym znaczeniu dla ich zdrowia i rozwoju. Niska frekwencja wskazuje, że dobrowolność może nie wystarczyć, by osiągnąć cele profilaktyczne i edukacyjne.
Z drugiej strony, ewentualne wprowadzenie obowiązkowości budzi pytania o zakres treści, rolę rodziców oraz sposób realizacji zajęć.
Niewątpliwie decyzję Minister Edukacji należy uważnie śledzić, gdyż będzie ona miała bezpośredni wpływ na treść arkusza organizacji szkoły.
Źródło:
Stan prawny na dzień:
- 17-03-2026







