Swego rodzaju tradycją w resorcie zajmującym się edukacją, szczególnie zaraz po zmianach w jego kierownictwie, jest zapowiadanie rewolucyjnych zmian, otwartość na dialog, chęć podniesienia prestiżu zawodu nauczyciela, co w efekcie kończy się powołaniem zespołu ekspertów, który ma to wszystko wypracować, uzgodnić i przedstawić gotowe rozwiązania. Tak było i tym razem. Ponownie powołano (dziesięć miesięcy temu) zespół, ponownie obradował długo oraz zawzięcie i ponownie nie wiadomo, czy się z przedstawionych propozycji śmiać czy płakać.
Subskrybuj
Wykup abonament i korzystaj z wiedzy naszych ekspertów







